SEO · E-commerce

Bezpłatne produkty wróciły do Google w Polsce. Kto je dostaje?

Miesiąc po tym, jak Google usunął w Europie bezpłatne informacje o produktach, w polskich wynikach znów stoją siatki produktów bez etykiety reklamy. Przejrzałem 10 zapytań i 196 wyników produktowych, żeby sprawdzić, czy to półka dla Allegro i porównywarek, czy dla zwykłych sklepów.

Sebastian Baryś
Sebastian Baryś
20 października 2026 14 min czytania

Wprowadzenie

Miesiąc temu pisałem, że sklepy w UE straciły darmową półkę w Google. W połowie września Google usunął w Europejskim Obszarze Gospodarczym bezpłatne informacje o produktach, a w danych dużego polskiego sklepu kliknięcia z tych miejsc spadły w tydzień o 88,5%. Dziś w polskich wynikach znów stoją siatki produktów bez etykiety reklamy.

Google nie ogłosił ich powrotu, a do 20 października nie znalazłem też żadnej relacji branżowej na ten temat. Zamiast więc zgadywać, czy to test, sprawdziłem rzecz, którą da się policzyć: kto dostaje miejsce w tych siatkach. Pierwsze podejrzenie było takie, że to półka dla Allegro i innych marketplace’ów. Dane mówią co innego.

Dowiesz się:

  • Jak wyglądają polskie wyniki dla zapytań produktowych 19 października 2026 i czym różnią się od tego, co Google usunął we wrześniu
  • Dlaczego ta siatka nie pasuje do opisu jednostki dostawców z dokumentacji Google
  • Co pokazało to samo zapytanie dzień później i dlaczego przemawia to za testem
  • Ile z 196 bezpłatnych wyników produktowych dostały zwykłe sklepy, ile marketplace’y, a ile porównywarki cen
  • Przy jakich zapytaniach przewagę mają Allegro i Chrono24, a przy jakich porównywarka zajmuje połowę siatki
  • Czego te dane nie mówią i jak sprawdzić w Search Console, czy Twój sklep znów dostaje ruch z tych miejsc

Co widać w wynikach

19 października zrobiłem pełne zrzuty wyników dla 10 zapytań produktowych. Wyszukiwarka bez logowania, lokalizacja Częstochowa. Zapytania są celowo różne: od ogólnych („lakiery hybrydowe”, „okulary przeciwsłoneczne”) po konkretne modele („pralka electrolux perfect care 600”, „opony zimowe michelin pilot 235/50 r21”), z kosmetyków, AGD, motoryzacji, sportu i biżuterii.

Bezpłatna siatka produktów pojawiła się przy każdym z 10 zapytań. Razem było to 25 siatek i 196 wyników produktowych. Wygląda to tak:

  • Siatka stoi między zwykłymi wynikami organicznymi, bez nagłówka. Nie ma nad nią napisu „Popularne produkty”, który znaliśmy sprzed września.
  • Wynik produktowy ma zdjęcie, nazwę, cenę, ocenę i nazwę jednego sprzedawcy. Często z dopiskami „i inne ceny” oraz „[sklep] i więcej”, czyli Google zebrał pod jednym produktem kilka ofert.
  • Nie ma etykiety „Sponsorowane” ani dopisku „Przez:”, który w Europie stoi pod każdą reklamą produktową. Reklamy są osobno, w pasku „Produkty sponsorowane” na górze strony.
  • Pod siatką jest przycisk „Pokaż więcej produktów”.

Układ nie jest jednolity i to pierwszy powód, dla którego myślę o teście. Zwykle siatka ma trzy kolumny i osiem wyników. Przy „okularach przeciwsłonecznych” i „zegarku omega” ma cztery kolumny, a przy okularach żaden z 24 wyników nie ma dopisku „i inne ceny”, każdy pokazuje jednego sprzedawcę. Liczba siatek na stronie waha się od jednej do czterech. Przy „piance do pływania” i „zestawie kosmetyków na prezent” są cztery, wplecione między wyniki organiczne co kilka pozycji.

Co widziałem w polskich wynikach od września

  1. 15–18 września 2026

    Google usuwa bezpłatne produkty w EOG

    potwierdzone przez Google; w danych polskiego sklepu −88,5% kliknięć z wyników sprzedawców w pierwszym tygodniu

  2. 23 września 2026

    Górna część wyników bez siatki

    dwa zapytania, zrzuty obejmowały tylko początek strony

  3. 4 października 2026

    Siatka przy pięciu zapytaniach

    bez logowania, Warszawa; wyniki produktowe bez etykiety reklamy

  4. 19 października 2026

    Siatka przy każdym z 10 zapytań

    bez logowania, Częstochowa; 25 siatek, 196 wyników produktowych

  5. 20 października 2026

    „Zegarek omega”: moduł porównywarek zamiast siatki

    bez logowania, Częstochowa; Google Shopping w roli porównywarki, pod nim moduł „Sklepy”

Każdy punkt to inny dzień, inna lokalizacja i inne zapytania, więc to obserwacje, a nie pomiar.

Uczciwie muszę dopisać jedno. We wpisie z 24 września napisałem, że przy „airfryer” i „sofie do salonu” nie było bezpłatnych produktów. Tamte zrzuty obejmowały jednak tylko górną część wyników, a dziś siatka stoi zwykle niżej, pod kilkoma wynikami organicznymi. Nie wiem więc, czy 23 września jej w Polsce naprawdę nie było, czy po prostu nie sięgnąłem wzrokiem wystarczająco nisko. Pewny jest spadek z połowy września w Search Console sklepu i to, że od 4 października siatkę widać regularnie.

Czym jest ta siatka?

Pierwsza myśl to jednostka dostawców, którą Google wprowadził w EOG 8 września razem z jednostką agregatorów. Dokumentacja przewiduje ją także dla zapytań o produkty. Sklep nie musi nic zgłaszać, wystarczy strona dostępna dla robota, a feed może wzbogacić wynik. Brzmi to jak opis tego, co widać na zrzutach. Są jednak dwie rzeczy, które się nie zgadzają.

01. Brak modułu porównywarek

Według dokumentacji jednostka dostawców pojawia się tylko wtedy, gdy na stronie jest też jednostka agregatorów. Na żadnym z 10 zrzutów z 19 października nie widzę modułu porównywarek.

02. Porównywarki jako dostawcy

Jednostka dostawców jest dla dostawców bezpośrednich: hoteli, linii lotniczych, sklepów. Tymczasem w siatce co dziesiąty wynik podpisany jest nazwą porównywarki cen.

Wygląd siatki bardziej przypomina dawne bezpłatne informacje o produktach: zbiorcze wyniki z „i inne ceny”, oceny i przycisk do rozwinięcia. 4 października sprawdziłem też, dokąd prowadzi kliknięcie w wynik. Otwierał się panel produktu w Google, a nie strona porównywarki ani od razu sklep. 19 października tego nie sprawdzałem.

Dzień później: ten sam „zegarek omega”, inny układ

Następnego dnia, 20 października, sprawdziłem jeszcze raz „zegarek omega”. Ta sama lokalizacja, dalej bez logowania. Bezpłatnej siatki już nie było. W jej miejscu stał moduł „Porównywarki cen”, a pod nim moduł „Sklepy”.

Wyniki Google dla zapytania zegarek omega, 20 października 2026: moduł Porównywarki cen, w którym porównywarką jest Google z adresem google.com/shopping i karuzelą czterech zegarków z cenami, a pod nim moduł Sklepy z wynikami W.KRUK i W.Śliwiński
„Zegarek omega”, 20 października 2026. Moduł porównywarek i moduł „Sklepy” zamiast bezpłatnej siatki z poprzedniego dnia.

To dokładnie para z dokumentacji: jednostka agregatorów, a pod nią jednostka dostawców. Najciekawsze jest to, kto występuje w module jako porównywarka. To samo Google, z adresem google.com/shopping, z karuzelą zegarków z cenami i dopiskiem „i inne ceny”. W „Sklepach” są zwykłe wyniki W.Kruk i W.Śliwiński z miniaturą zegarka i przyciskiem „Wyświetl więcej”.

Jedno zapytanie, jedna lokalizacja i dwa różne układy w dwa kolejne dni. Dla mnie to najmocniejszy argument za tym, że Google przełącza między dwoma wariantami, czyli testuje. Zastrzeżenie jest jedno, ale ważne: to pojedynczy zrzut, więc nie wiem, czy 20 października siatka zniknęła także przy pozostałych zapytaniach.

Widzę trzy możliwe wyjaśnienia. Zrzut z 20 października przesuwa mnie w stronę pierwszego, ale go nie przesądza. Google może testować powrót bezpłatnych produktów w zmienionej formie, na części zapytań i użytkowników. Może też stopniowo zmieniać układ w rozmowach z Komisją, która nie ogłosiła jeszcze oceny zmian po upływie 60-dniowego terminu z lipcowej decyzji. Trzecia możliwość: to jednak jednostka dostawców, tylko pokazywana inaczej, niż opisuje dokumentacja. Wszystkie trzy mają jedną wspólną cechę: Google niczego nie potwierdził, więc nic nie gwarantuje, że siatka zostanie.

Kto dostaje bezpłatne wyniki produktowe?

Policzyłem sprzedawcę przy każdym z 196 wyników produktowych i przypisałem go do jednej z grup. Sklepy i marki to wszyscy, którzy sprzedają z własnej strony, także producenci, jak Electrolux czy Kärcher. Marketplace’y to serwisy, na których sprzedają inni: Allegro, ERLI, eBay, Amazon, Chrono24 i Empik. Porównywarki to serwisy, które same nie sprzedają, tylko zestawiają oferty sklepów.

Sprzedawcy w 196 bezpłatnych wynikach produktowych

Sklepy i marki 125 wyników · 63,8%

Media Expert, RTV Euro AGD, Decathlon, Douglas, hebe, W.Kruk, Apart, Electrolux, Kärcher…

Marketplace’y 47 wyników · 24,0%

Allegro 31, ERLI 5, Chrono24 5, eBay 4, Amazon 1, Empik 1

Porównywarki cen 21 wyników · 10,7%

Okazje Info 7, Skąpiec 4, Taniomania 3, Ceneo 2, Cenojad 2, E-Katalog, Sembot, Bigshopper

Nie do przypisania 3 wyniki · 1,5%

Lamoda: pralka, kremy i okulary pod jednym szyldem

10 zapytań, 25 siatek, 19 października 2026, bez logowania, Częstochowa. Liczony jest sprzedawca widoczny przy wyniku.

Liczę tylko pierwszego sprzedawcę

Dopisek „Allegro i więcej” oznacza, że pod wynikiem kryją się też inne oferty, ale na zrzucie widać tylko jedną nazwę. Nie wiem, jak Google wybiera tę widoczną. Może to być najniższa cena, a może coś innego. Dlatego te liczby mówią, kto dostaje szyld w wyniku, a nie, kto ma w nim jakąkolwiek ofertę. Do tego to jeden dzień, jedna lokalizacja i 10 zapytań.

Najprostsza odpowiedź na pytanie z tytułu: bezpłatną półkę dostają przede wszystkim zwykłe sklepy. Prawie dwa na trzy wyniki. Allegro jest najczęściej widocznym pojedynczym sprzedawcą, z 31 wynikami, czyli prawie 16% całości. Kolejny, Media Expert, ma ich 10. Ale w całej próbie było 78 różnych nazw sprzedawców, od sieci elektromarketów po pasiekę sprzedającą zestawy kosmetyków z miodem.

Średnia ukrywa jednak duże różnice między branżami. Tu widać je lepiej:

Wyniki produktowe według zapytania

zestaw kosmetyków damskich na prezent 4 siatki · 32 wyniki

marketplace’y 11 · porównywarki 1

pianka kombinezon do pływania 4 siatki · 32 wyniki

marketplace’y 10 · porównywarki 3

bosch piekarnik z mikrofalą 3 siatki · 24 wyniki

marketplace’y 5 · porównywarki 2

okulary przeciwsłoneczne 3 siatki · 24 wyniki

marketplace’y 2 · porównywarki 2

pralka electrolux perfect care 600 3 siatki · 24 wyniki

marketplace’y 1 · porównywarki 9

krem z witaminą c 2 siatki · 16 wyników

marketplace’y 2 · porównywarki 2

zegarek omega 2 siatki · 16 wyników

marketplace’y 7 · porównywarki 0

opony zimowe michelin pilot 235/50 r21 2 siatki · 12 wyników

marketplace’y 6 · porównywarki 0

lakiery hybrydowe 1 siatka · 8 wyników

marketplace’y 2 · porównywarki 1

myjki ciśnieniowe 1 siatka · 8 wyników

marketplace’y 1 · porównywarki 1

pozostali sprzedawcy marketplace’y porównywarki
Zielony pasek to sklepy i marki razem z trzema wynikami, których nie przypisałem do żadnej grupy.

Marketplace’y są mocne tam, gdzie kupuje się też rzeczy używane albo nietypowe. Przy „zegarku omega” 7 z 16 wyników to Allegro i Chrono24, a w całej próbie osiem wyników było oznaczonych jako „Używany”, z czego pięć właśnie przy zegarkach. Przy oponach połowa wyników należy do marketplace’ów: Allegro, ERLI i eBay, często z kompletami po dwie albo cztery sztuki. Przy zestawach kosmetyków na prezent Allegro ma 11 z 32 wyników.

Na drugim biegunie są pralka, myjki i okulary. Tam marketplace’y mają po jednym, dwa wyniki, a resztę biorą elektromarkety, sieci sportowe, optycy i producenci. Przy okularach przeciwsłonecznych 4F ma trzy wyniki w jednej siatce, a Decathlon, Fielmann i Vision Express stoją obok Allegro jak równy z równym.

W próbie są też sklepy zagraniczne: niemiecki bike24 (4 wyniki przy piankach triathlonowych), ChillCarve-DE, Sanitärhandel i austriacki Blue Tomato, razem co najmniej osiem wyników. Jest też wynik, który powinien zapalić lampkę: piekarnik Bosch HMG7361B1 za 255,46 zł od sprzedawcy „Villaglowchic”, podczas gdy ten sam model w innym wyniku kosztuje 5949 zł. Nie sprawdzałem tej oferty, ale cena ponad 20 razy niższa niż w innym sklepie przeszła przez filtry Google.

Trzy siatki z bliska

Trzy siatki, które dobrze pokazują trzy różne obrazy tej samej funkcji. Wszystkie z 19 października, bez przeróbek poza przycięciem.

Myjki ciśnieniowe: półka zwykłych sklepów

Bezpłatna siatka produktów Google dla zapytania myjki ciśnieniowe, 19 października 2026: osiem wyników, sprzedawcy Allegro, Lidl Sklep Online, Skąpiec, RTV Euro AGD, JULA, Media Expert, Kärcher Polska i Media Expert
„Myjki ciśnieniowe”. Jeden wynik Allegro, jeden Skąpca, reszta to sieci handlowe i producent.

Tak wygląda typowa siatka z tej próby. Allegro jest, ale w jednym wyniku z ośmiu. Obok stoją Lidl, JULA, RTV Euro AGD, Media Expert i sam Kärcher. Przy trzech wynikach widać dopisek „Również w pobliżu”, czyli Google wie o dostępności w sklepie stacjonarnym.

Pralka Electrolux: porównywarka zamiast sklepu

Bezpłatna siatka produktów Google dla zapytania pralka electrolux perfect care 600, 19 października 2026: cztery z ośmiu wyników podpisane Okazje Info i więcej, pozostałe Electrolux PL, RTV Euro AGD i OleOle
Druga z trzech siatek przy „pralce electrolux perfect care 600”. Połowa wyników ma szyld porównywarki Okazje Info.

Tu jest najdziwniej. W tej siatce cztery z ośmiu wyników, a w trzech siatkach przy tym zapytaniu siedem z 24, podpisane są „Okazje Info i więcej”. Okazje Info nie sprzedaje pralek, tylko porównuje ich ceny. W pozostałych siatkach przy tym zapytaniu pojawiają się jeszcze Skąpiec i E-Katalog. Przy tym zapytaniu porównywarki mają razem 9 z 24 wyników, więcej niż jakikolwiek pojedynczy sklep.

Zegarek Omega: marketplace’y i rzeczy używane

Bezpłatna siatka produktów Google dla zapytania zegarek omega, 19 października 2026: osiem wyników w czterech kolumnach, sprzedawcy W.KRUK, Allegro, Chrono24, Ekskluzywne Zegarki i Apart, trzy wyniki oznaczone jako Używany
„Zegarek omega”. Trzy wyniki z ośmiu to zegarki używane, a W.Kruk ma trzy wyniki w jednej siatce.

Przy drogich zegarkach marketplace’y mają naturalną przewagę, bo część kupujących szuka egzemplarzy używanych. W tej siatce trzy wyniki to oferty z dopiskiem „Używany”, z Allegro i Chrono24. Mimo to najczęściej widocznym sprzedawcą jest tu W.Kruk, z trzema wynikami. W drugiej siatce przy tym zapytaniu prowadzi Chrono24 z czterema. Następnego dnia żadnej z tych siatek już nie było, o czym piszę wyżej.

Porównywarki w roli sklepu

21 wyników produktowych z szyldem porównywarki zaskoczyło mnie najbardziej. Na liście są Okazje Info, Skąpiec, Taniomania, Ceneo, Cenojad, E-Katalog, a także Sembot i holenderski Bigshopper, czyli firmy działające w programie Comparison Shopping Services. Każda z nich stoi w siatce dokładnie tam, gdzie przy innych wynikach stoi nazwa sklepu.

Dla kupującego wygląda to tak samo. Dla sklepu różnica jest zasadnicza. Kliknięcie w wynik otwiera najpierw panel produktu w Google, ale jeśli kupujący wybierze tam ofertę porównywarki, między niego a sklep wchodzi pośrednik. Tego, dokąd prowadzą te konkretne oferty, na zrzutach nie widać, więc nie przesądzam. Ale skoro porównywarka dostaje szyld w wyniku, to w praktyce zajmuje miejsce, które mógł dostać sklep.

To ciekawy zwrot w historii, którą opisywałem we wrześniu. Porównywarki miały dostać od Google własny moduł nad wynikami. W zrzutach z 19 października tego modułu nie ma, za to porównywarki są wewnątrz bezpłatnej siatki, obok sklepów. Kiedy moduł pojawił się dzień później przy „zegarku omega”, porównywarką było w nim samo Google, a siatki nie było wcale. Czy to celowy kompromis, czy skutek tego, że porównywarki od lat przesyłają do Google własne feedy, nie wiem.

Czego te zrzuty nie mówią

To mała próba i nie chcę, żeby ktoś wziął ją za pomiar rynku. Cztery rzeczy trzeba mieć z tyłu głowy:

  • Jeden dzień, jedna lokalizacja. 19 października, Częstochowa, bez logowania. Inny dzień, inne miasto czy zalogowany użytkownik mogą zobaczyć inny układ. Zrzut z 20 października pokazuje, że wystarczy jeden dzień.
  • Dziesięć zapytań. Dobranych tak, żeby objąć różne branże, a nie losowo. Proporcje w innych kategoriach mogą wyglądać inaczej.
  • Widoczny sprzedawca to nie wszyscy sprzedawcy. Pod „i więcej” kryją się inne oferty, których na zrzucie nie widać.
  • Klasyfikacja jest moja. Empik policzyłem jako marketplace, Zalando jako sklep, a Lamodę zostawiłem bez przypisania, bo pod tą nazwą widać pralkę, krem i okulary. Przesunięcie tych kilku wyników nie zmienia obrazu całości.

Brakuje też danych o ruchu. Zrzuty pokazują, że siatka jest, ale nie to, ile kliknięć daje. To widać tylko w Search Console sklepu, w widoku dziennym. Jak to ustawić, opisałem w poprzednim wpisie.

Moim zdaniem

We wrześniu pisałem, że Unia zabrała sklepom kanał, który akurat im pomagał. Jeśli ta siatka zostanie, część tej straty wróci. I to głównie do zwykłych sklepów, a nie do Allegro, jak sam zakładałem, zanim policzyłem wyniki.

Tyle że dla mnie to wciąż test, a nie powrót. Widać gołym okiem, że Google kombinuje z tą sekcją. We wrześniu bezpłatne produkty zniknęły, w październiku wróciły, jedna siatka ma trzy kolumny, inna cztery, raz przy wyniku stoi „i inne ceny”, raz pojedynczy sklep. A przy „zegarku omega” w dwa kolejne dni zobaczyłem dwa zupełnie różne układy: najpierw bezpłatną siatkę, potem moduł porównywarek z „Sklepami” pod spodem. Tak nie wygląda gotowe rozwiązanie. Tak wygląda szukanie formy, która przejdzie w Brukseli.

Co z tego wyjdzie, ciężko dziś powiedzieć. Może zostać bezpłatna siatka, mogą zostać moduły z dokumentacji, a może Google wymyśli coś trzeciego. Dlatego nie budowałbym na tym strategii, ale też nie przespałbym tego momentu. Sklep, który ma dziś porządny feed i pilnuje Search Console, ma największe szanse skorzystać, niezależnie od tego, który wariant wygra.

Martwią mnie dwie rzeczy. Pierwsza to porównywarki w roli sprzedawcy. Jeśli Google ma zostawić bezpłatną półkę, powinna ona prowadzić do sklepu, a nie do kolejnego pośrednika. Druga to cisza. Sklepy podejmują decyzje o budżetach na podstawie tego, co widzą w wynikach, a Google od miesiąca nie mówi, co w tych wynikach jest na stałe, a co testuje.

Zakładałem, że bezpłatna półka wraca dla Allegro. Dane z 196 wyników produktowych pokazują, że wraca przede wszystkim dla zwykłych sklepów. Tylko że to wciąż test i nikt im nie powiedział, na jak długo.

Co zrobić w sklepie

Skoro nie wiadomo, czy siatka zostanie, kolejność jest prosta: najpierw sprawdzić, potem przygotować się tak, żeby na niej skorzystać, a dopiero na końcu zmieniać budżety.

01. Sprawdź widok dzienny w Search Console

Typ wyszukiwania „Internet”, filtr wyglądu „Merchant listings”, zakres od 1 września. Spadek w połowie września powinien być wyraźny. Szukaj dnia, w którym liczby zaczęły wracać, i zapisz go.

02. Upewnij się, że feed działa

W Merchant Center sprawdź, czy bezpłatne informacje o produktach są włączone i czy produkty nie mają błędów. Jeśli po wrześniu ktoś wyłączył feed albo przestał go pilnować, siatka wróci bez Ciebie.

03. Popraw identyfikatory i ceny

GTIN pomaga Google połączyć Twoją ofertę z właściwym produktem. To, czyja nazwa stoi w wyniku, wybiera Google, ale bez poprawnych danych Twoja oferta może w ogóle nie trafić pod właściwy produkt.

04. Sprawdź, pod czyim szyldem jesteś

Jeśli sprzedajesz też na Allegro, ten sam produkt może trafić do siatki pod szyldem marketplace’u, a nie Twojego sklepu. Sprawdź, które produkty Google pokazuje pod Twoją nazwą, a które pod cudzą.

05. Nie przestawiaj budżetów za szybko

Google nie potwierdził, że siatka zostanie. Zanim obetniesz kampanie produktowe, poczekaj na kilka tygodni stabilnych danych o ruchu bezpłatnym.

Jeśli chcesz, żebym przejrzał to w Twoim sklepie, od Search Console po feed i karty produktów, zajrzyj do opisu pozycjonowania sklepów internetowych.

FAQ – najczęstsze pytania

Czy bezpłatne produkty wróciły do wyników Google w Polsce?

W wynikach widać je znowu. 4 października 2026 bezpłatna siatka produktów była przy pięciu sprawdzonych zapytaniach, a 19 października przy każdym z 10. Siatka nie ma etykiety reklamy ani dopisku „Przez:”. Google nie ogłosił jednak powrotu bezpłatnych informacji o produktach w EOG, a 20 października przy „zegarku omega” siatkę zastąpił już moduł porównywarek. Wygląda to więc na test, a nie na stałą zmianę.

Czy w bezpłatnej siatce produktów są tylko marketplace’y?

Nie. W 196 wynikach produktowych z 10 zapytań 63,8% to zwykłe sklepy i marki, takie jak Media Expert, RTV Euro AGD, Decathlon, Douglas czy W.Kruk. Marketplace’y, z Allegro na czele, miały 24,0%, a porównywarki cen 10,7%. Udział marketplace’ów mocno zależy od branży: przy zegarkach i oponach jest wysoki, przy AGD niski.

Dlaczego porównywarki cen pokazują się w siatce jako sprzedawca?

Tego Google nie wyjaśnia. Na zrzutach z 19 października porównywarki, takie jak Okazje Info, Skąpiec, Ceneo czy Taniomania, stoją w siatce w tym samym miejscu co nazwa sklepu. Przy pralce Electrolux Okazje Info miało 7 z 24 wyników. Na zrzutach nie widać, czy oferta z takiego wyniku prowadzi do porównywarki, czy dalej do sklepu.

Czy ta siatka to jednostka dostawców z DMA?

Na to nie wygląda. Według dokumentacji Google jednostka dostawców pojawia się tylko razem z jednostką agregatorów i jest przeznaczona dla dostawców bezpośrednich. Na zrzutach z 19 października przy siatce nie było modułu porównywarek, a wśród sprzedawców w siatce są właśnie porównywarki. Wygląd siatki przypomina raczej dawne bezpłatne informacje o produktach. Układ zgodny z dokumentacją, czyli moduł porównywarek i pod nim moduł „Sklepy”, zobaczyłem 20 października przy „zegarku omega”, i wtedy siatki nie było.

Jak sprawdzić, czy mój sklep znów dostaje ruch z tych miejsc?

W Search Console otwórz raport skuteczności, zostaw typ wyszukiwania „Internet”, dodaj filtr wyglądu w wynikach „Merchant listings” i przełącz wykres na widok dzienny od 1 września. Jeśli po spadku w połowie września kliknięcia i wyświetlenia znowu rosną, Twoje produkty wracają do bezpłatnych miejsc. Pełniejszy obraz daje raport skuteczności w Merchant Center z podziałem na kliknięcia bezpłatne i płatne.

Czy powinienem coś zmienić w Merchant Center?

Najpierw sprawdź, czy bezpłatne informacje o produktach są w Merchant Center włączone i czy feed nie ma błędów. Zadbaj o identyfikatory GTIN, bo pomagają Google połączyć ofertę z właściwym produktem w wyniku produktowym, oraz o aktualne ceny i dostępność. Na razie nie budowałbym na tej siatce strategii. Google nie potwierdził, że zostanie.

Warto zapamiętać

  • 19 października 2026, bez logowania, z lokalizacji w Polsce, bezpłatna siatka produktów pojawiła się przy każdym z 10 sprawdzonych zapytań. Google nie ogłosił jej powrotu.
  • Siatka nie ma etykiety „Sponsorowane” ani dopisku „Przez:”. Przy wyniku produktowym widać jednego sprzedawcę, często z dopiskiem „i więcej”, a pod siatką przycisk „Pokaż więcej produktów”.
  • Z 196 wyników produktowych 63,8% dostały zwykłe sklepy i marki, 24,0% marketplace’y, 10,7% porównywarki cen, a 1,5% sprzedawca, którego nie umiem przypisać do żadnej grupy.
  • Allegro miało 31 wyników, najwięcej ze wszystkich, ale w całej próbie było 78 różnych sprzedawców.
  • Udział marketplace’ów zależy od branży: przy zegarkach i oponach to blisko połowa wyników, przy pralce, myjkach i okularach pojedyncze wyniki.
  • Przy pralce Electrolux porównywarka Okazje Info miała 7 z 24 wyników. Porównywarki stoją w siatce tak, jakby same sprzedawały produkt.
  • Siatka nie pasuje do opisu jednostki dostawców: nie stała obok modułu porównywarek, a wśród „sprzedawców” są właśnie porównywarki.
  • 20 października przy „zegarku omega” siatki już nie było. W jej miejscu stał moduł „Porównywarki cen” z Google Shopping w roli porównywarki, a pod nim moduł „Sklepy”, czyli układ opisany w dokumentacji. To samo zapytanie, dwa układy w dwa kolejne dni.

Podsumowanie

Bezpłatne produkty są znowu w polskich wynikach Google, choć Google tego nie ogłosił. Siatka nie wygląda tak samo jak przed wrześniem i nie pasuje do opisu jednostki dostawców, więc najbezpieczniej traktować ją jak test. Dzień później przy „zegarku omega” Google pokazał w jej miejscu układ z dokumentacji: moduł porównywarek i moduł „Sklepy”.

Na pytanie, kto na niej korzysta, odpowiedź z 196 wyników produktowych jest jasna: głównie zwykłe sklepy. Marketplace’y mają co czwarty wynik, a przy zegarkach i oponach dużo więcej. Porównywarki, które miały dostać od Google osobny moduł, w siatce siedzą obok sklepów. Zanim zmienisz cokolwiek w budżecie, sprawdź w Search Console, czy ruch z wyników sprzedawców w Twoim sklepie naprawdę wraca.

Prowadzisz sklep internetowy?

Sprawdzę, czy Twoje produkty wróciły do bezpłatnych wyników, pod czyim szyldem się pokazują i co poprawić w feedzie oraz na kartach produktów.

Zobacz pozycjonowanie sklepów

Jak powstał ten tekst

Nie będę udawał, że powstał w całości ręcznie, przy świecach. Przy researchu, korekcie i przy kodowaniu tej strony korzystałem z modelu językowego – to dobre narzędzie do przekopywania się przez dokumentację i wyłapywania literówek, których po trzeciej lekturze własnego tekstu już się nie widzi.

Czego model nie zrobił: nie wybrał tematu, nie postawił tez i nie zdecydował, co z tych danych wynika dla Twojej strony. To zostaje po mojej stronie – tak jak ostatnie słowo w sprawie tego, co do tekstu trafia, a co z niego wylatuje.

Gdzie pomagał model

  • przekopywanie się przez źródła i porządkowanie danych
  • korekta językowa i wyłapywanie literówek
  • kod, układ strony i przygotowanie infografik

Co zostaje po mojej stronie

  • wybór tematu i to, co warto o nim powiedzieć
  • tezy, ocena danych i wnioski
  • weryfikacja faktów i decyzja, co trafia do tekstu
Sebastian Baryś – freelancer SEO

Autor tekstu

Sebastian Baryś

Freelancer SEO · Częstochowa i zdalnie

Zaczynałem, gdy o Core Web Vitals nikomu się nie śniło, a pozycje sprawdzało się ręcznie. Dziś pracuję nad tym, żeby firmy były widoczne nie tylko w Google, ale wszędzie tam, gdzie ludzie zadają pytania. Piszę wyłącznie o rzeczach, które sam sprawdzam w projektach klientów.

SEOGoogle AdsTechnical SEOSEO w erze AI

Sprawdźmy, czy Twój sklep wrócił do bezpłatnych wyników

Policzymy ruch z wyników sprzedawców od września, sprawdzimy feed i ustalimy, co poprawić, żeby Twoje produkty pokazywały się pod Twoją nazwą.

Skontaktuj się ze mną